Dola / MAG / Clairvoyance – Hydrozagadka, 4.09 – Podziemie na żywo
5 września, 2020

O warszawskim koncercie formacji Mag oraz Dola od początku było głośno. Sekcja huczała, a bilety zostały wyprzedane już w przeddzień wydarzenia. Nic dziwnego – oba zespoły debiutowały w tym roku bardzo mocnymi pozycjami, które zostały docenione przez fanów
c i ę ż k i e g o r o c k a.

Nie wiem czy było to spowodowane deficytem koncertowym w ostatnich miesiącach, ale dźwięki tego wieczoru mnie zgniotły. W pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście.

Pierwszym z zespołów, na które udało mi się dotrzeć był Mag, który zaprezentował mocarne riffy, wzmocnione pieszczącym wnętrzności basem pochodzącym nie tylko z wibracji strun, ale i z synthów. Naczelny czarownik Konstanty, nieprzypadkowo porównywany w tym projekcie do Romana Kostrzewskiego, wyśmienicie uzupełnił to swoimi partiami wokalnymi (również czystymi, z którymi to już dzięki Diunie chyba każdy czuje się komfortowo). Także potwierdzam – magia to potęga.

Dola wprowadziła mnie natomiast w skrajnie inny świat. Mniej odbierałem muzykę, a bardziej całościowy performance, atmosferę jaką wytworzyli. Było to piękne przeżycie i nie do końca jestem w stanie je opisać. Na pewno kunsztu artystycznego oraz pomysłów nie można chłopakom ująć. Było blackowo, jazzowo, doomowo, akustycznie, i wszystko to się dopełniało. A, no i ten, dodatkowy plus za spożycie hehe ziółka na scenie. Trzeba pamiętać o suplementach!

Była to moja pierwsza podróż muzyczna w Hydrozagadce i na pewno zostanie zaliczona do tych barwnych i wartościowych. Ukłony.