newsfeed
Jak porwać słuchacza w otchłań i niedać mu uciec od swojegoprzeznaczenia, czyli recenzja REZN„Chaotic Divine”
2 listopada, 2020
Chaotic Divine by REZN Te ciężkie, wolne, kosmiczne, psychodeliczne brzmienia wwiercają się w mózg jak wiertarka na pełnych obrotach w metal, jednocześnie zalewając chłodziwem i trwale zmieniając jego strukturę (czytaj: ów metal nie będzie już taki sam). W tej metaforze:  rolę wiertarki i wiertła odgrywają gitara, bas, i perkusja, chłodziwo to saksofon, wokal, klawisze i...
Czytaj więcej >
Grać jak Alice in Chains, nie będąc nimi, czyli recenzja porównawcza „Dirt (Redux)”
21 października, 2020
Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy słuchałem oryginalnego Dirt (podobnie mam z Badmotorfinger i Nevermind wiadomych zespołów z nurtu grunge). Tu jest, cholera, wszystko. Jest energia. Jest niecodzienny wokal. Są niezliczone pokłady emocji Layne’a, którym WIlliam z Jerrym nie dorównają, choćby się zapadli pod ziemię, a która sprawiła, że ta płyta jest tak piękna....
Czytaj więcej >
RIFFFIELDS 2020, czyli polski stoner ma się pięknie. Nawet w pandemii. Na prywatnym festiwalu. (Relacja)
24 września, 2020
Ten rok zapowiadał się koncertowo świetnie. Mieli być Colour Haze na RSF, mieli być King Gizzardzi I Clutch na Woodstocku, miało być Forming The Void we Wrocławiu, miało być Heilung, Witchcraft, Judasi i Oranssi Pazuzu na Mysticu, a tu przyszedł przełom luty/marzec, i pach, świat oszalał. Nie będę opisywał jak pan „wirus” wywrócił do góry...
Czytaj więcej >
SeattleMods, czyli jak cofnąć się w czasie w czasach zarazy
21 czerwca, 2020
Recenzja 1000mods – Youth of Dissident [2020] Youth of Dissent by 1000mods Czy po trzech świetnych, można by rzec klasycznych (niektórzy powiedzą: generycznych) albumach, po wyjściu w międzyczasie z podziemia, można nagrać jeszcze czwarty generyczny świetny album? Można, ale akurat niekoniecznie w tym przypadku… To znaczy świetny nawet tak, generyczny raczej nie, inny tak, undergroundowy...
Czytaj więcej >
Od stoneru do indie-rocka i jazzu, czyli relacja z OFF Festival
3 kwietnia, 2020
Uwaga! Relacja tylko z dwóch dni (więcej nie mogłem być) i tylko z wybranych koncertów (na których byłem). Od kiedy  na początku roku ogłosili że Om będzie na Desertfeście, chciałem jechać na Desertfesta, potem ogłosili Monster Magnet, i Electric Wizard na Brutalu, chciałem jechać także na Brutala. W końcu ogłosili Electric Wizard i Om na...
Czytaj więcej >